ROZLICZENIE 2014

Prosimy o zapoznanie się ze sprawozdaniem za rok 2014. Jeśli Państwo akceptujecie nasze działania i sposób wydatkowania przekazywanych darowizn wspierajcie nas, bądźcie z nami. Staramy się robić najwięcej ! Robimy to w ramach wolontariatu, nie jesteśmy pracownikami fundacji. Dziękujemy wszystkim za pomoc, dzięki Państwu możemy działać. Sprawozdanie i inne dokumenty można zobaczyć na facebook po kliknięciu w poniższy banerek lub w zakładce > Sprawozdania < na naszej stronie 

< klik

 

 



Dax 14 lat. Z kanapy do boksu...

21.07.2015

Dax spędzil całe życie na kanapie. Teraz umarł jego Pan. Daxa nikt nie chce. Dax został przyprowadzony do schroniska w Rudzie śląskiej,
"Został do nas oddany jamnik standard Dax ma 14 lat oprócz widocznej
zaćmy czuje się bardzo dobrze je suchą karmę bardzo lubi inne psy
w ogóle bardzo grzeczny pies. Właściciel zmarł i nikt się nim nie
chciał zająć sąsiad oddał go do nas.
Nie kastrowany książeczki zdrowia tez nie ma nie wiemy czy
kiedykolwiek szczepiony".
Miejsce pobytu: Ruda Ślaska.
Szukamy domu adopcyjnego / domu tymczasowego. Fundacja pokryje koszty utrzymania psa w domu tymczasowym.
Kontakt Karolina : 504 455 909

zobacz więcej >

 

 


 

 

Uwaga ! Szukamy transportu !

20.07.2015

TRANSPORT ŚLĄSK - OPOLE ! JUTRO 21.07 !
Kochani, robi się gorąco, bo piesek, który jutro ma być na Śląsku musi jutro jechać do Opola, gdzie czeka na niego DT. Piesek nie ma gdzie się zatrzymać ... Czy ktoś może pomóc i zawieźć jamniczka do Opola ??
Kontakt Basia:694 835 496 / oddzwonię na smsa "transport Opole" jeśli nie będę mogla rozmawiać /

 

 


 

 

Kawa na ławę - czyli jak wyjść na swoje !

20.07.2015

Kawa to urocza suczka, która w życiu nie zaznała wiele dobrego lecz teraz Kawa będzie miała rajskie życie. Widać po zachowaniu. Suczka znalazła się w schronisku a potem w fundacji, gdzie czekała na swój dom i była przygotowywana do adopcji. W suni zakochała się Pani Bożena, Polka mieszkająca w Norwegii, która wiele lat temu adoptowała pieska ze schroniska w Lublinie. Teraz u Pani Bożeny pozostała pustka po śmierci ukochanego zwierzaka… Ten wakujący etat zajęła Kawa. Sunia po spełnieniu wszystkich procedur emigracyjnych pojechała po lepsze życie, które na pewno będzie miała w rodzinie Pani Bożeny. Kawa płynęła promem w specjalnie wynajętej kabinie, było to duże i kosztowne przedsięwzięcie, lecz Duzi Kawy są w stanie zrobić dla niej wszystko ! Mamy nadzieję, że Kawa szybko nauczy się szczekać po norwesku ale nie zapomni też o swych korzeniach i będzie przesyłać oryginalne pozdrowienia w tym północnym języku ale do Polski ! Żyj szczęśliwie kochana Kawo, to ci się należy za lata tułaczki i niedoli.
„Dzień dobry …. Chciałam serdecznie podziękować za pomoc w adopcji Kawy. Od wczoraj jesteśmy już w domu. Podróż przebiegała bardzo dobrze i bez większych problemów. Kawa jest bardzo mądrutkim psiakiem tak ze szybciutko się aklimatyzuje. Wszyscy się w niej zakochują od pierwszego spotkania. Postaramy się żeby miodu u nas jej nie zabrakło. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za pomoc i czekamy na wiadomość że Jamnikiniczyje wybierają się do nas z wizyta poadopcyjną. Pozdrawiam serdecznie Bożena P”

zobacz więcej >

 

 


 

Uwaga pilna sprawa !

18.07.2015

Kochani ten piesek za kilka dni ma zostać poddany eutanazji, bo jest agresywny. Został przyprowadzony do lecznicy w tym celu. Czy ktoś podejmie się opieki nad nim ? Potrzebny konsekwentny opiekun. Kontakt z fundacją : 662 850 245 / oddzwonię na smsa "Lolek" jeśli nie odbiorę / poczta@jamnikiniczyje.pl. Piesek ma ok. 5 lat. Poszukiwany dom bez dzieci. Miejsce pobytu Ostrołęka.

 

 


 

 

Dżem vel Maksiu [*]

18.07.2015

Po ciężkiej chorobie odszedł wczoraj Dżem vel Maksiu. Piesek trafił do domu Pani Ewy ze schroniska w Pile. Dostał rok szczęśliwego życia. Pani Ewo bardzo dziękujemy za serce jakie okazała Pani temu psiakowi. Wierzymy, że okazane dobro powraca. Maksiu kochany biegaj po tęczowych łąkach z tymi, którzy już trafili tam wcześniej

Czy dotarłeś bezpiecznie, Kochany,
po drabinie z bielutkich obłoków
do tęczowej, świetlistej bramy?
...Uchylona, choć nie słychać Twych kroków.

 

Wsuń łapeczkę w szparę - w tę niebieską,
teraz główkę; widzisz most? – piękny pewnie!
Nie bój się, podążaj jak ścieżką,
drugi brzeg to Twój dom, choć beze nas.

 

No a my, chociaż serce nam pęka,
myślimy tutaj o Tobie z uśmiechem,
przecież wiemy, kto na Ciebie tam czeka...
Znamy ich, wiedzą że idziesz.
Już lepiej?

Bądź szczęśliwy w Tęczowej Krainie,
my swą miłość Ci czasem poślemy,
- zbieraj ją, gdy do Ciebie dopłynie,
ale czasem nas odwiedź... choć we śnie...

 

 


 

 

Wyrzucona suczka koczuje w Radomiu na przystanku !

15.07.2015

Radom, centrum miasta, ludzka obojętność i ona: samotna zagubiona...
Kochani koleja prosba, kolejny apel. Sytuacja jak widac na zdjeciach. Sytuacja beznadziejna... Ktos wywalił suczkę w Radomiu na przystanku. Organizujemy pomoc dla niej. Szukamy DT ale również organizujemy ew. transport do hoteliku. Trzeba pomóc ! Sunia bezradna, przerażona. Dziewczyna ją złapała ale nie ma co z nią zrobić. Prosimy o wplaty na transport na hotelik... Bez Państwa pomocy nie damy rady.

16.07.2015

Na sunię wpłynęlo 60 zł. Nie ma środków na transport /komercyjny 190 zł do Warszawy / ani na hotelik, gdzie mogłaby jechać / 300 zł / nie ma też osoby chetnej zawieźć sunię z Radomi do Warszawy...
Jeśli chcemy pomóc tej psince potrzeba przede wszystkim srodków finansowych. Bedzie potrzebna wizyta w weta i sterylka.Szczepienia itp.
Potrzebna na początek min. 800 zł mamy 60 zł...
Dziękujemy serdecznie osobom które wpłaciły.

zobacz więcej >

Konto:
ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
89 1050 1070 1000 0023 6437 4286
-------------------------------------------------
SWIFT: INGBPLPW
Fundacja Jamniki Niczyje
ul Łagodna 85/4
43-300 Bielsko Biała
--------------------------------------------
paypal: poczta@jamnikiniczyje.pl
-------------------------------------------
w tytule "sunia z przystanku"

 

 


 

Pomoc dla Lucka z Łodzi !

14.07.2015

Lucek z Łodzi ma 12 lat... został na lodzie... trafił do schroniska.
Czy ma szanse ? To zalezy od nas
Bardzo prosimy w imieniu tego jamniczka o pomoc, szukamy również domu tymczasowego dla niego. Mamy nadzieję, że znajdzie się dobra dusza, ktora zapewni mu godne warunki, emeryturę. Pamietajmy, że starsze pieski gorzej znoszą pobyt w schronisku, pamiętejmy, że one mają mniej czasu...
kontakt 662 850 245 / oddzwonię na smsa jeśli nie odbiorę / poczta@jamnikiniczyje.pl

 


 

Baron już na swoim !

13.07.2015

Baron do niedawna był bardzo nieszczęśliwym jamniczkiem: bezdomność, samotność, schronisko... Typowy scenarusz psiego nieszcześcia. Emerytura Barona nie przedstawiała sie w rózwoych kolorach. Do czasu jednak. Piesek trafił do domu tymczasowego. Teraz ma już swój dom na zawsze. Piesek zamieszkał w jamnikolubnej rodzinie na Śląsku, na pewno nigdy nie będzie samotny i niczyj ! Żyjcie szczęśliwie kochani, Baron / teraz Gucio / na pewno odpłaci za okazane serce:
"Dzień Dobry
W załączniku przesyłam zdjęcia Barona vel Gucio. Zaadoptował się w
naszej rodzinie koncertowo, uwielbia spacery poza nasz ogród z Happy i Tinką.
Zgadza się z kotami i bardzo pozytywnie zareagował na Wnuki i jamniole
córki. Śpi obok mojego tapczanu na swojej poduszce. Zachowuje się jak
prawdziwy arystokrata jak ma dość towarzystwa zabiera się na poduszkę i
śpi.
Szwy zostały ściągnięte, pani wet go oglądnęła i stwierdziła że
jest w dobrym stanie. Zaszczepiła go na wściekliznę, kupiliśmy odpowiednią
karmę i został wykąpany. Wygląda na szczęśliwego i zadowolonego."

zobacz więcej >

 

 


 

 

Figa musi znaleźć nowy dom !

13.07.2015

Figa to młoda śliczna jamniczka, która musi znaleźć nowy dom z powodu choroby swojej Pani. Figa nie jest jednak aniołem: suczka jest zaborcza i charakterna. Kocha swoejego własciciela w ten sposob, ze nie odstępuje go na krok ale tez nie pozwala do niego podejść innym. Figa jest zazdrosna. Poszukujemy dla Figi domu znającego rasę, bez dzieci i innych zwierząt. Z Figą zapewne trzeba będzie troche popracować i uporzadkować jej światek. Suczka ma zapewne silny charakter, dlatego wskazane jest żeby nowy własciciel miał podstawowa wiedzę o zachowaniu psa. Figa nie chce też zostawać sama. Szukamy dla Figi także domu tymczasowego.

zobacz więcej >

 


 

 

Jamniki są królewskie ?

Chyba nikt nie ma wątpliwości.

Na zdjęciu królewska rodzina z jamnikiem.

autor zdjęcia nieznany

 



 

Gaja też jest na wakacjach !

09.07.2015

Gaja pozdrawia wakacyjnie. Mamy nadzieje ze dobro, które otacza sunie zatrze ślady ponurych przeżyć tego zwierzaka... Pozdrawiamy rodzinkę Ga. Smutną historię Gai można poznać na facebook i na naszym forum

fot. G. Learczyk

zobacz więcej >

 

 


 

 

Pocztówka z wakacji - jamnik Enter !

09.07.2015

Enter to prześliczny młody jamnik. Nie cieszył się długo pierwotnym szczęściem, ponieważ dość szybko ktoś się go pozbył... Piesek trafił do schroniska, potem do fundacji. Był przerażony i wychudzony. Ale to wszystko już za nim ! Enter ma teraz wspaniałą rodzinę, dom w którym rozkwitnął jego prawdziwie jamniczy charakter. Enter przesyła wakacyjne pozdrowienia :
"Witam serdecznie,
Czas szybko mija, a ja zupełnie zapomniałam ze miałam meldować co jakiś
czas, co u Enterka.
Tak wiec Enterek trzyma się zdrowo i gorąco pozdrawia! Zalacząm parę zdjeć.
Dodam ze Enti jest bardzo kochany ale uparty jak to prawdziwy jamnior,
uwielbia zabawy na polu i wylegiwanie się w domu. Pozdrowienia z Krakowa, Ania W"

 

 


 

 

Bakuś ocalony z wypadku. Teraz prosi o dom !

08.07.2015

Kiedy nad opolskim schroniskiem zapada noc…. w jednym z kojców tęskni za człowiekiem on… BAKUŚ. Gdyby potrafił mówić ludzkim językiem powiedziałby tak:
"Mam na imię Bakuś i od marca mieszkam w schronisku w Opolu. Nie pamiętam dokładnie jak tu trafiłem… Dawno temu miałem dom, rodzinę – Ludzi. Nie rozumiem dlaczego już z nimi nie jestem. Wiem, że jakiś czas byłem sam, głodny, zaniedbany i bezdomny. Chyba miałem już wszystkiego dość kiedy postanowiłem przejść na drugą stronę ulicy… Na drugą stronę wszystkiego…
Znacie to uczucie kiedy ma się dość i nie widzi już szans na lepsze jutro? No to ja tak miałem… A potem był pisk opon, klaksony… Huk i hałasy… Ktoś krzyknął, ktoś zaklął… Ktoś mnie wziął na ręce?...
Pomyślałem, że w moim pieskim jamniczym życiu pojawił się Anioł, kiedy ktoś wziął mnie na ręce i… Tak dotarłem do miejsca, w którym teraz jestem. Schronisko dla zwierząt. W Opolu. Lubią mnie tutaj bardzo, bo jestem miły i przyjazny, i zaopiekowali się mną, jednak, wiesz… nie jestem już szczeniakiem. Kiedyś miałem swoich Ludzi. Nie pamiętam gdzie. Nie umiałbym ich już teraz odnaleźć. Co prawda słuch i węch mam dobry, ale wzrok mnie zawodzi. Samemu nie wolno mi wychodzić. Lubiłem spacery. Zatem czekam… i mam nadzieję. Czy Tobie tez mówili: że trzeba wierzyć, mieć nadzieję? No to mam! Nie poddaję się nawet wtedy, kiedy nad moim boksem zapada noc i gdy tęsknię…
Wiesz, jak tęsknota może oplatać… całe ciało, cale serduszko… To jest taka szara wciągająca dziura … ta tęsknota odbiera mi radość jaką jeszcze mógłbym dzielić się z kimś, kto mnie pokocha. Tęsknię za… Człowiekiem. Kiedyś tak lubiłem siedzieć na ciepłych ludzkich kolanach…
Piszę, bo POTRZEBUJĘ DOMU. Proszę, jeśli wiesz co czuję to.. to może… może to Ty mnie przygarniesz?
Napisz do Kierownika Schroniska lub do Eweliny, to jest wolontariuszka, która mnie odwiedza. Tak bardzo chcę spędzić resztę życia w spokoju, wśród ludzi… Potrzebuję DOMU. – Bakuś Jamnik”

Samo Schronisko w Opolu natomiast tak pisze o Bakusiu:
„Mamy w schronisku w Opolu jamniczka szorstkowłosego. Chłopak cud!
Jest już starszy, nie zbyt dobrze widzi, ale słuch i węch ma idealny! Jest przewspaniały, bardzo potulny, towarzyski i wpychający się cały czas na kolanka! BAKUŚ, bo tak ma na imię nasz jamniczek, został URATOWANY PRZED SMIERCIĄ. Udało się go złapać, gdy ten WBIEGŁ NA ULICĘ i prawie stracił życie pod kołami samochodu! „
Do schroniska trafił bardzo zaniedbany, został zatem pozbawiony swych wątpliwych przyjaciółek – pchełek. Ma też wyleczone uszko, w którym była infekcja. Na czas leczenie Bakuś był awaryjnie zakwaterowany w domu tymczasowym, z którego pozostało mu miłe wspomnienie – kilka fotek . Ale Bakuś zasługuje na prawdziwy realny dom.
„Jamniczek potrzebuje kąpieli i szczotkowania, będzie pięknym psiakiem. Jest szczepiony, wykastrowany, posiada czip. Zna ludzi i lubi siedzieć na kolanach.” – pisze schronisko. „Bakuś został uratowany spod kół na ul. Jagiellonów w Opolu (4.03.2015) . Dobra dusza uratowała mu życie. (…) Bakuś ma zaćmę. Pozostałe zmysły działają bez szwanku czego dowodem jest fakt, że Bakuś od razu wyczuje czy człowiek ma smakołyki, którymi może go poczęstować ;).”
Bakuś jest małym, bardzo kochanym psiaczkiem, którego niestety ktoś się nieludzko „pozbył” na starość.

-------------------------------------------

zobacz więcej >

-------------------------------------------

Fundacja postara się pomóc w organizacji transportu Bakusia do dobrego domu jeśli będzie on znajdował się w dużej odległości i jeśli ta odległość stanowiłaby przeszkodę w adopcji. Kontak 662 850 245 / oddzwonimy na hasło "Bakuś" jeśli nie odbierzemy /.

 

 


 

 

Kajo czeka już ponad 2 lata...

07.07.2015

Kajo nie jest jamnikiem ale jest naszym podopiecznym. Kajo czeka na dom już ponad dwa lata. Nie wiemy dlaczego nikt nie adoptował Kaja ...
Pies jest wzorcowym spanielem ! I dodatkowo psem wielkiej urody !
Kajo ma około 3 lata
Czy znajdzie wymarzony dom ?
-------------------------------------------------
Dla Kaja szukamy :
- domu świadomego rasy
- aktywnego właściciela / Kajo to bardzo dynamiczny pies /.
-------------------------------------------------

zobacz więcej >

Kajo dorobił się własnego fanpage na facebook. Prosi o polubienie

< klik

 

 

 


 

Billy po roku !

06.07.2015

Billy kiedyś Bongo już rok w swoim domu. Nie było łatwo, w pieska trzeba było włożyć dużo pracy i cierpliwości. Billy to jamnik z charakterkiem tak wielkim jak jego uroda. Były więc wzloty i upadki. Piesek nie należy do łatwych. Pani Beacie udało się jednak osiągnąć sukces czego jej gratulujemy a zwłaszcza Billemu, który dzięki tej wytrwałości ma dom !
Mija rok Billego w naszym domu. Psiak czuje się bardzo dobrze, grzecznie przeszedł szczepienia. Ma coraz liczniejszą gromadę psich kolegów i koleżanek, nie mniej dalej nie lubi psów dużych. Wyjątek stanowi pewna sunia (owczarek berneński ). Lubi spacery, mamy swoje ulubione miejsca spacerowe, codziennie rano "patrolujemy" nasze osiedle. Billy ma ulubionych sąsiadów - pozwala się im głaskać, cieszy się na ich widok. W stosunku do innych osób jest o tyle grzeczny, że nie szczeka na nie, nie skacze, grzecznie czeka. W dalszym ciągu nie życzy sobie być przez nie głaskany i muszę prosić, by ludzie tego nie robili.
Przesyłam zdjęcia Billego
Serdecznie pozdrawiam,
Beata L"

 

 


 

 

Grosik pozdrawia wakacyjnie !

05.07.2015

Wakacyjnie pozdrawia Grosik ! Piesek został adoptowany ponad 2 lata temu, zamieszkał w super rodzinie na Śląsku.Grosik to jeden z najgroźniejszych mikrusów w fundacji. Podczas pierwszych dni pobytu w domu tymczasowym trzeba było podsuwać mu miskę kijem od miotły. Wolontariusze schroniska bardzo się ucieszyli że fundacja zabiera Grosza. Dzisiaj Grosz to inny pies, minęły lęki, trauma ! Pozdrawiamy serdecznie rodzinę Grosza !

zobacz> 

 

 



 

Upały są niebezpieczne !

04.07.2015

Podczas upałów nie zapominajmy o naszych pupilach ! Pod żadnym pozorem i ani na chwilkę nie zostawiajmy ich w samochodzie czy nasłonecznionym miejscu ! Nie spacerujmy po betonie, asfalcie, bo te kumulują temperaturę. Lepiej wybrać spacer krotki ale po powierzchni trawiastej.Rysunek jest żartobliwy lecz temat bardzo poważny ! Więcej o udarze słonecznym w >KLUBIE JAMNIKA<

rysunek znaleziony w necie - autor nieznany

 

 


 

Alarm finansowy dla Bonia !

02.07.2015

Boniu w fundacji od listopada, oddany po śmierci swojej Pani do schroniska, zabrany do hoteliku pod Łowiczem,  uniknął zimnego kojca.... Piesek jest słabego zdrowia: są problemy z układem moczowym,, zębami, serduszkiem. Chcielibyśmy Państwu przedstawić Boniowy happy end lecz niestety w sprawie Bonia tylko kolejne sensacje zdrowotne. Jakiś czas temu na wardze Bonia pojawiła się mała narośl, weterynarz powiedział, że jest to do obserwacji. Narośl powiększa się i obecnie wygląda jak większa czereśnia, trzeba by operować. Niestety Boniu ma również problemy z sercem a zatem, żeby doszło w ogóle do zabiegu musimy przeprowadzić diagnostykę kardiologiczną. Piesek cały czas ma leki, jest stabilny ale operacja to ryzyko. Z drugiej strony brak zabiegu i powiększający się guzek za chwilę uniemożliwi Boniowi życie. Sytuacja jest patowa a do tego dochodzi jeszcze brak środków finansowych... Prosimy o wpłaty na Bonia, żeby można było rozpocząć dalsza diagnostykę i wykonać ewentualny zabieg. Na to potrzeba zapewne jakieś 500 zł a tymczasem Boniu już ma SALDO: -339,38 zł....Sytuacja jest alarmująca.

☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼  


☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   

zobacz więcej >

☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼  


☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼

Konto dla Bońka:
ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
89 1050 1070 1000 0023 6437 4286
-----------------------------------------
SWIFT: INGBPLPW
Fundacja Jamniki Niczyje
ul Łagodna 85/4
43-300 Bielsko Biała
--------------------------
w tytule "Boniek"

 

 


 

Kaja czeka na miejsce w czyimś domu i sercu...

02.07.2015

Szukamy pilnie domu dla Kai, nawet tymczasowego, jednak u Kai nadal cisza, żadnego odzewu. Kaja została przeniesiona w kolejne awaryjne miejsce, lecz nie może tam długo pozostać... Sunia jest niedowidząca i niedosłysząca dlatego dla niej każde kolejne przenosiny to stres. Kaja powinna trafić do domu adopcyjnego lub stabilnego domu tymczasowego. To mała, grzeczna sunia, nie sprawia kłopotów, zachowuje czystość, jest grzeczna, bezkonfliktowa. Kaja zasługuje na spokojne życie bez zwrotów akcji i perypetii, tego fundacja do końca nie może jej zapewnić ponieważ u nas siłą rzeczy są zwroty akcji i perypetie. Kaję wzięliśmy na prośbę wolontariuszy z Palucha, bo nie dawała sobie rady w schronisku ale prawdziwie odpowiednie warunki może jej zapewnić tylko człowiek, który ją przygarnie. Fundacja jest tylko trampoliną do nowego życia a Kaja jak nikt inny nie powinna u nas pozostawać !
Edyta 662 850 245, Basia 694 835 496 / oddzwonimy na smsa jeśli nie odbierzemy /.

♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥  

♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥

zobacz więcej >

 

 


 

Arek [*]

01.06.2015

Arek miał ok 11 lat...
Doszły do nas wieści o śmierci Arka. Piesek trafił do jamnikolandu, gdzie przeżył 2 piękne lata. Arek był wspaniałym towarzyszem, aktywnym, wszędobylskim i mega mega pozytywnym. Chorował na serce lecz zmarł na raka. Nie było szansy na leczenie, guz rozwinął się w tempie galopującym... Żegnaj Arku, nie zapomnimy o tobie !

zobacz> 


Śpij piesku, śpij… już odpocząć trzeba
Może będziesz miał
swój kawałek nieba
Może będzie TAM
piękniej niż tu teraz
Może spotkasz tych, których tu już nie ma…
Śnij, piesku śnij…
w snach jest zawsze pięknie
Ciepły dom, miejsca dość
na Twe wierne serce
Przyjdzie czas spotkać się
potarmosić uszy
lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć
Lecz dziś sobie śnij
a czas łzy osuszy...

 

 



Z życia Figi !

30.06.2015

Figa ma rajskie życie ! Nie brakuje jej ani miłości ani ptasiego mleka... Sunieczka zamieszkała w rodzinie Pani Kasi i Pana Jerzego wraz z siostrzyczkami Kenią i Persją już jakiś czas temu. Życie Pani Kasi to jej trzy córeczki - jamniczki i one stanowią centrum w tym domu. Dziekujemy Pani Kasi za wspaniałą opiekę i domek !


zobacz> 

zobacz więcej >

 

 


 

Dyzio czeka na swoją szansę w schronisku we Wrocławiu !

29.06.2015

Dyzio to przeuroczy, kochany psiak. Mikrus. Dyzio waży ok 6 kg. Tęskni za człowiekiem... Kto pokocha ? Dyzio mieszka ww wrocławskim schronisku. Prosimy o dom dla niego.

zobacz> 

 

 



Wymarzony dom Romy !

27.06.2015

Roma to przeurocza jamniczka, część swojego życia spędziła w schronisku... potem trafiła do fundacji. Roma w domu już od kilku miesięcy, zamieszkała w rodzinie miłośników tej rasy w Krakowie. Rodzina Romy jest na medal ! Sunia uzyskała to na co czekała całe życie: miłość, poczucie bezpieczeństwa, radość życia. Wspaniale moc dzielić się z Państwem takimi wieściami :) Na zdjęciach Roma ze swoim kolegą Benkiem, jamniczkiem też adoptowanym z powodu choroby jego właścicielki. Państwo przygarnęli Benka tydzień po adopcji Romy ! Żyjcie szczęśliwie kochani !

zobacz> 

zobacz więcej >

 

 


 

Kiedyś Łysek, dzisiaj inny pies !

23.06.2015

Spieszymy donieść o adopcji Łysia a w zasadzie Parówka bo piesek nie na już nic wspólnego z dawnym chorym, przestraszonym jamniczkiem. Oto jego historia widziana oczyma opiekunów :
"Krótka historia pieska. Mierząc się z tym zamiarem od dawna, pod koniec marca zdecydowaliśmy się zgłosić gotowość jako dom tymczasowy. Najlepszym kandydatem okazał się wtedy jamniczek Łysek – piesio z wyłysieniami, świeżo po kuracji. Ponieważ nie udało się znaleźć innego transportu, po pieska wybraliśmy się sami. Z początku nieśmiały i trochę zaniepokojony nową sytuacją, nie mógł znaleźć sobie miejsca na kolanach. Wiercił się, ale był grzeczny. Pod koniec podróży zapoznaliśmy się na tyle dobrze, że piszczał za mną kiedy wyszedłem zatankować (będąc oczywiście w środku na kolanach Magdy). Piesek skrada serce już przy pierwszym spotkaniu i z nami było tak samo. W domu oczywiście obwąchał wszystko co tylko mógł, zjadł ze smakiem i poszedł spać. A raczej próbował, bo wyraźnie z podekscytowania nie mógł zasnąć. Wyglądało na to, że zrozumiał, że to jest teraz jego nowy dom, jego własne spanko i jego własne miski – ale chyba trudno mu było w to uwierzyć. Z kolejnymi dniami poznawaliśmy się co raz lepiej i wyłonił nam się obraz pieska – wyraźnie po przejściach, bojącego się dosłownie każdego spotkanego na spacerze psa i ogólnie bojaźliwego, ale też pragnącego miłości łóżkowo-kanapowego przytulaka. Piesio jest bardzo inteligentny, wydaje się rozumieć co do niego mówimy, jest grzeczny na spacerach (nawet bez smyczy trzyma się blisko, pilnuje nas), jest też cichutki i zupełnie pokojowo nastawiony. Po pewnym czasie uznaliśmy, że stał się członkiem naszej rodziny, częścią naszego życia i że to pies o jakim zawsze marzyliśmy. Nie byliśmy w stanie go oddać. Tak więc Łysek, teraz z pięknie błyszczącą sierścią, został przechrzczony na Parówka. Parówek – rodzaj męski od parówki, ponieważ to niesamowity żarłok i trzeba go bardzo pilnować, aby nie zamienił się w parówkę. Jamniczek zostaje z nami – jest mu tu bardzo dobrze, co potwierdza osobiście na załączonych zdjęciach."
Pozdrawiamy,
Magda, Kuba i Parówek

zobacz więcej >

Metamorfoza Łyska w fundacji


 

Pilny dom tymczasowy dla Tuzinka !

22.06.2015

Szukamy pilnie domu tymczasowego dla Tuzinka. Piesek jest całkowicie bezproblemowy, przyjazny do wszystkich ! Kto podaruje miejsce temu uroczemu kawalerowi ? Najlepiej Kraków/ Śląsk. Sprawa pilna 662 850 245 / oddzwonię na smsa jeśli nie będę mogla odebrać /poczta@jamnikiniczyje.pl

zobacz więcej >

 

 


 

Z życia Majrona !

20.06.2015

Pamiętacie Państwo Majrona ? Trafił do nas w lipcu zeszłego roku ze schroniska jako staruszek ! Teraz nie śmiemy już nazwać Majrona dziadeczkiem. To po prostu młodzieniaszek ! Kondycja godna wyrostka ! To naprawdę Majron. Piesek odmłodniał, wypiękniał jeszcze.

Obejrzyjcie filmik na youtube.

Wypełnij PIT

ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
89 1050 1070 1000 0023 6437 4286

SWIFT: INGBPLPW
Fundacja Jamniki Niczyje
ul Łagodna 85/4
43-300 Bielsko Biała

Logowanie