Ptyś

METRYCZKA

Ptyś trafił kilka dni temu do fundacji, został znaleziony z resztkami krowiego łańcucha na szyi. Piesek najprawdopodobniej żył na krótkim łańcuchu, jeszcze bardzo sie boi lecz wierzymy, że w domu tymczasowym nauczy się innego życia. Ptyś to bardzo delikatny piesek, wrażliwy... Aż trudno sobie wyobrazić jak taki maluch przetrwał na łańcuchu :( Ptyś wazy 4 kg. Szukamy dla niego najlepszego domu, miejsca gdzie piesek poczuje się bezpieczny i kochany. To młodziutki jamniczek - całe życie przed nim.

Prosimy tez o wsparcie dla Ptysia. Piesek przebywa w domowym hoteliku. Koszt miesięcznego utrzymania 250 zł. Potrzebny tez będzie zabieg usuwania trzeciej powieki. W tytule przelewu należy napisać "Ptyś". Dziękujemy za każde wsparcie.

19.10.2013

Ptyś ma się  lepiej, sadzę że piesek dojdzie do siebie. To przesympatyczne zwierzątko, bardzo skrzywdzony przez człowieka lecz zarazem tęskniący za uczuciem i bliskością. Pewne odruchy u Ptysia pozostaną na długo lecz Ptyś jest młodziutki - wszystko przed nim. Piesek pięknie załatwia się już na podwórku, ładnie je Czasami Ptyś kreci się w kółko. To zachowanie wykształcone na krótkim łańcuchu, lecz to minie z pewnością z czasem. Ptyś nie chodzi też po schodach / i nie powinien w zasadzie chodzić / i nie potrafi jeszcze chodzić na smyczy. Piesek nie sprawia żadnych problemów, nie ma w nim cienia agresji a jedynie uległość i lęk. Sadzę , że Ptyś mógłby iść do domu stałego, gdzie w spokoju i miłości dojdzie do siebie. Osoba, która adoptuje Ptysia nie pożałuje swojej decyzji. Mile widziany byłby dom z drugim pieskiem. Ptyś czeka na swojego człowieka Narazie piesek byłby przekazany na zasadzie domu tymczasowego ale z perspektywa adopcji. Na tym etapie fundacja musi mieć wpływ na losy pieska.

Ptyś po 2 latach !

17.04.2016

Kochani odezwał się Ptyś, który zawsze pamięta o nas w rozmaitych jubileuszowych dla siebie momentach. Dzisiaj mamy kolejny fantastyczny jubileusz ! Ptyś już dwa lata cieszy się domem i szczęściem u boku swojej rodziny. Cieszy nas to dlatego, że Ptyś miał kiedyś wyjątkowego pecha trafić na złych ludzi. Piesek cale swoje krótkie życie spędził prawdopodobnie na krótkim łańcuchu, być może był reproduktorem… Został znaleziony z resztkami krowiego łańcucha na szyi. Potem skrzywdziły go kolejne osoby, które niby miały pomóc. Ze sprawą Ptysia łączy się wiele podłości o której dzisiaj już nie chcemy nawet pamiętać. Minęły dwa lata. Ptyś szczęśliwy i to jest najważniejsze.
„Serdecznie pozdrawiamy wszystkich miłośników psów , nie tylko jamników. Ptyś jest u nas już dwa lata, jak szybko leci ten czas.
Jest już tak, jakby zawsze był z nami. Nie dość, że jest bardzo przystojny, to jeszcze strasznie rozkoszny, posłuszny, niewybredny w jedzeniu, czujny. jest doskonałym towarzyszem spacerów i podróży. Bardzo lubi jeździć samochodem, dobrze chodzi na smyczy. Śpi grzecznie w swoim posłaniu, nie pakuje się na siłę do łóżka- choć nie ma nic przeciwko spaniu z nami ( od czasu do czasu), nigdy nie pcha się pierwszy przez drzwi. Po przyjeździe z pracy wita nas z taką samą radością, jak Figa, która jest z nami od szczeniaka. Jest bardzo ruchliwy, dzięki czemu zachowuje nienaganną sylwetkę z przepiękną rzeźba mięśni. Tylko język wysuwa mu się z pyska, jak dawniej. Pięknie reaguje na swoje imię, choć nazywam go Ptyś, Ptynio, Ptysior, Pinio- a nawet, żartobliwie- mówię czasem " ty bidoto zagłębiowska " ,choć obecnie na bidotę to już nie wygląda. Żyje pełnią życia, w pięknej okolicy, ze swoimi ludźmi- tak jak każdy pies powinien żyć. Chciałam serdecznie podziękować wszystkim, którzy wspierali Ptysia, gdy był jeszcze "bidotą", teraz Ptyś stara się pomagać innym potrzebującym. No i macie nasz 1%. Dzięki za wszystko, co zrobiliście i robicie dla wszystkich porzuconych i niechcianych psów. Rodzina Ptysia”.

 13043303 1162905483729148 4184378366713754959 n


14.12.2016

Pod wpływem ostatnich przykrych wiadomości odezwał się Ptyś - Ptyś na pocieszenie... Dziękujemy Pani Ewo !
Przeczytajcie co u niego :
"Grudzień, krótkie dni, długie ciemności, złe wiadomości- prawdziwe dno roku. Na pocieszenie proponuję Ptysia - samą słodycz. Jest jamnikiem po prostu, mimo swoich ciężkich przejść . Wesoły, zaradny, towarzyski, czujny. Jak pakuje się na kolana, to przy okazji sprawdzi, czy na stoliku kawowym jest coś fajnego do zjedzenia. Jak wracam z pracy i zostawiam torby na podłodze, to Ptyś od razu je sprawdza. Uwielbia spacery, ale jak jest deszcz, wiatr, mokro- to idzie, ale z wyrzutem popatruje na mnie, przystaje co chwila, a jak usłyszy komendę " wracamy"-rzuca się w stronę domu z szybkością światła. Nie lubi chodzić w sweterkach, ale lubi długie spacery, zwłaszcza po polach i lasach. To utrzymuje go w dobrej kondycji i zdrowiu. Mam zresztą prośbę do wszystkich właścicieli jamników( i innych psów) - nie ograniczajcie świata swoich pupili do zabawki, fotela, kocyka. Jamnik to dzielny pies myśliwski, zobaczycie, jaki będzie szczęśliwy w polu, w lesie , na tropie. Mam duży ogród, ale zawsze denerwują mnie opinie, że pies się sam wybiega. Wszystkie moje psy zawsze czekały na wyjście ze mną, jest to przyjemność i dla mnie, i dla nich. Nawet koty chodzą z nami, ale tylko do sobie wiadomej granicy swoich włości, na której czekają na nasz powrót, wychodzą wtedy z ukrycia i razem wracamy. Chyba ubaw ma z tego cała wieś. A więc reasumując- Ptyś jest zdrowy, radosny, kochany- czego życzę wszystkim- zarówno ludziom, jak i psom".

15419593 1362466217106406 4197270442819471383 o

3 lata Ptysia !

25.03.2017

Ptyś zawsze o nas pamięta. Dziękujemy Pani Ewo i pozdrawiamy !
"Witam serdecznie wszystkich miłośników psów, nie tylko jamników. Wczoraj minęły dokładnie trzy lata, odkąd spotkaliśmy się z Ptysiem. Pamiętam, jak zajechał na stacje benzynową w Warszawie samochód, otworzyły się drzwi, a w środku w dużej klatce stał rozżarty jamnik, wydał mi się jakiś duży, z paszczą pełną zębów- no, istny krokodyl. Szybko nastąpiło przekazanie, wsadzono Ptysia do mojej klatki( wzięto go przez rękawice), w bagażu miał torebkę z suchą karmą i gumowego kurczaka. Niosę go w tej klatce, samochody wokół śmigają, jak to w Warszawie, on mały, klatka duża, strach w jego sercu wielki, miota się, szczeka (wszystko w klatce). Aż sobie pomyślałam w końcu : Ewa, Ewa, po co ci ta klatka, boisz się psa? od kiedy to tak ci się porobiło? Postawiłam klatkę na ziemi, wyjęłam z niej Ptysia gołymi rękami, on się od razu uspokoił, wsiedliśmy do samochodu, gdzie już czekała na nas Figa (półjamnik) i tak się zaczęło nasze wspólne życie. Pewnie Ptyś już nie liczył na to, że spotka go w życiu coś dobrego, a tymczasem okazało się, że i dla niego zaświeciło słońce. A i on został naszym podpalanym (z uwagi na umaszczenie) słoneczkiem . Zawsze lubiłam wszelkie psy, ale Ptyś jest wyjątkowo rozkoszny- te jego miny, pozy, wkręcanie się na kolana, oglądanie się na spacerze przy brzydkiej pogodzie z pytaniem w oczach: a może jednak już zawrócimy? No jednym słowem jest to super pies, zostały mu pewne zachowania z poprzedniego życia- jak się zdenerwuje, to się kręci w kółko, ale któż z nas nie ma jakichś nawyków? Ptyś jest zdrowy, wesoły i kochany. Wszystkim psom tego życzę, a ludzi zachęcam , żeby nie bać się kochać psy, być z nimi na dobre i na złe, tak jak one nas tego uczą. Pozdrawiam serdecznie. Ewa"

17504987 1470286682991025 159348124997220708 o

zobacz forum

 


Ptyś po 4 latach !

23.03.2018

Kochani pamiętacie Ptysia, który kilka lat temu trafił do nas z resztkami krowiego łańcucha na szyi ? Z historią Ptysia można zapoznać się na naszym forum, gdzie dokładnie opisane są losy jamniczka i jego droga do normalności. Była ona kręta i nie zawsze Ptys trafiał na dobrych ludzi. Dzisiaj Ptyś obchodzi 4 adopciny czyli urodziny do nowego życia. Cieszymy sie razem z jamniczkiem i życzymy Ptysiowi samych wspaniałych dni u boku Pani Ewy. Sobie przy tej okazji życzymy samych takich domów adopcyjnych do jakiego trafił nas malutki podopieczny :
"Kochani ! Równo cztery lata temu Ptyś stanął po raz pierwszy na mazurskiej ziemi, obejmując w posiadanie dom z obejściem i dwa legowiska ( na parterze i na piętrze), których przed nim nikt nie chciał. Ptysiorek jest już od dawna oczywistą częścią naszej rodziny. Wszystkich zna, wszystkich wita, jest czujnym stróżem, doskonałym towarzyszem na spacerach (pod warunkiem, że jest ładna pogoda). Bardzo lubi jeździć samochodem i w ogóle lubi wszystko to, co my. Czyli jest doskonałym psem rodzinnym. Mam wrażenie, że dopiero poznaje różne przyjemności życiowe psa, jak zabawa z człowiekiem, siedzenie na kolanach, przytulanki, wywracanie się na plecy, wystawianie brzuszka do głaskania itp. Nie żałowałam nigdy ani przez chwilę, że wzięłam Ptysia, odwdzięcza się nam każdą chwilą swego życia z nami. Oczywiście przekazaliśmy Wam 1% wolności podatkowej, a z okazji swojej rocznicy Ptyś dorzuca jeszcze stówkę na lodówkę, a jak już macie nazbierane, to przeznaczcie ją dla najbardziej potrzebujących, którym życzymy znalezienia kochających domków. Pozdrawiamy serdecznie wszystkich w FJN oraz przyjaciół i sympatyków. Pomagajcie jamnikom bo są tego warte! Ewa , Figa, Ptyś i reszta rodziny".

28827708 1863709276982095 9215682874776282284 o

profil psa

zobacz forum

 


Od zawsze razem !

15.10.2018

Poniedziałek jest przyjemny, gdy rozpoczynają go dobre wieści a my takowe mamy : od Ptysia. Ptyś to jeden z bardziej skrzywdzonych psiaków jakie widzieliśmy. Mikrojamniczek znaleziony z krowim łańcuchem na szyi. Dzisiaj Ptyś żyje pełnią życia, ma wspaniały dom. Cieszymy się szczęściem Ptysia, bo wiemy, że trafił na swojego Ludzia !
"Witam ponownie i jak zwykle z dobrymi wiadomościami. Ptyś jest z nami od zawsze( tak naprawdę to minęło 4,5 roku we wrześniu), ma się jak najlepiej. Jest to poważny pies, który nie zdaje sobie sprawy ze swoich małych rozmiarów. Swego terytorium, swojego stada broni jak niepodległości. Na obcym terenie zachowuje się spokojnie i nie zaczepia nikogo, przestał atakować przejeżdżające samochody. Zawsze ma dobry humor i apetyt. Pięknie wyczyścił sobie zęby, pozwala bez problemów na wszelkie zabiegi pielęgnacyjne, choć minę ma wtedy nietęgą. Codziennie chodzimy na spacery, nie ma usprawiedliwienia- ani brak czasu, ani brzydka pogoda z tego nie zwalnia. Dzięki temu trzyma piękną linię i rzeźbę mięśniową ma taką, że mógłby pozować do pomnika jamnika ( o ile taki by powstawał) . Tylko język mu ciągle wypada, ale to mu tylko dodaje uroku. Nie kopie w ogrodzie, nie niszczy niczego w domu, nie ma na swym koncie ani jednej szkody. Pięknie pływa, ale to nie jest niestety jego pasją , a szkoda, bo moją jest i mieszkamy o 100 m od jeziora Tałty, a w tym roku lato było piękne i długie, a woda ciepła . Przesyłamy kilka zdjęć z tego pięknego czasu- z naszych kochanych Mazur i znad Bałtyku, gdzie w Stegnie jest sympatyczny pensjonat przyjazny psom ( o ile ktoś byłby zainteresowany, mogę dać namiary). Jedno ze zdjęć przedstawia nagrobek żony mazurskiego pisarza Ernsta Wiecherta -Mety - z jamnikiem. Jeśli ktoś będzie na Mazurach niech zajrzy nad piękne śródleśne Jezioro Majcz Wielki, warto zobaczyć i jezioro- chyba jedno z piękniejszych na Mazurach- i nagrobek. Pozdrawiamy serdecznie!"

44073582 2130847200268300 7041405818717077504 o

zobacz forum

 


 

Ptyś listopadowy !

22.11.2018

Ptyś listopadowy bez zbędnych wstępów :
"Kochani! Listopad, prawdziwe dno roku, a tu takie dobre wiadomości- staruszek ze Szczecina adoptowany, Masza i Iwanek zdrowieją i pięknieją w oczach. Tak się cieszymy, że musimy podzielić się tą radością i cały czas trzymamy kciuki( na dłoniach i łapach) za wszystkich podopiecznych Fundacji. U nas na Mazurach głęboka jesień. Ptyś odmawia noszenia sweterków i kurteczek, dzielnie chodzi bez odzieży. Jeśli go ubrać, a wielokrotnie próbowałam, idzie bokiem, drapie się, nie jest sobą, po zdjęciu odzieży odzyskuje zwykły wigor. Jeśli pada deszcz, nie idzie w ogóle, tyle co na siku. Przesyłamy zdjęcia z ostatniego sobotniego spaceru( za dnia, i nawet było trochę słońca, na co dzień spacerujemy bowiem po ciemku, bo pracuję do 16-tej, obiad, kawka i spacer wypada na 18-tą; na szczęście od dwóch lat mamy na wsi porządne, ledowe oświetlenie, asfalt i chodnik, wcześniej spacerowaliśmy z latarką i po błocie- ale i tak codziennie- pamiętajcie, że ruch może zastąpić każdy lek, ale żaden lek nie zastąpi ruchu i spacerujcie ze swoimi psami!) . Pozdrawiamy gorąco( a tak na marginesie- kto pamięta piosenkę, której fragment jest w tytule naszego listu?). Ewa, Ptyś z Figą i cała rodzina z przyjaciółmi".
 
46513363 2185752778111075 6220187533188268032 n

profil psa

zobacz forum
Czytany 3939 razy
Więcej w tej kategorii: « Kabanos Pinio »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
89 1050 1070 1000 0023 6437 4286

SWIFT: INGBPLPW
Fundacja Jamniki Niczyje
ul Łagodna 85/4
43-300 Bielsko Biała

Logowanie