Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Makabryczna interwencja w pseudohodowli

Makabryczna interwencja w pseudohodowli 2018/05/26 07:24 #6066

  • Edyta
  • Edyta Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 2295
  • Otrzymane podziękowania: 20
  • Oklaski: 3
Luluś prezentuje się swoim sympatykom. Piesek czeka na swoją szansę w jamniczym siedlisku, czeka na odpowiedniego opiekuna, tzn, takiego, który zechce p[oświęcić dla pieska swój czas i zaangażowanie. Możliwe, że Lulek z powodu izolacji w okresie szczenięcym będzie specyficznym psiakiem, który żyje obok czlowieka, obserwuje go ale nie nawiazuje bezpośredniego kontaktu. Możliwe jednak, że piesek jeszcze się zaadaptuje do życia z człowiekiem w taki sposób jakiego my - ludzie oczekujemy. Na pewno dom adopcyjny nie może od razu na nic liczyć, bo nawet my nie możemy - bezpośredni opiekunowie, którzy od ponad miesiąca karmimy, lulamy ( i przymusowo przytulamy ) . Lulek nas akceptuje, biegnie za nogą trącając nosem i widać, że jesteśmy dla niego elementem stada. Psiak wchodzi w wiek męski więc zobaczymy jak zadziała tutaj układ hormonalny. Z uwagi na zachowanie Lulka kastracja pieska jest w tym momencie wstrzymana. Piesek nie będzie mógł mieć zabiegu wcześniej niż w 2-3 roku życia.

Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Makabryczna interwencja w pseudohodowli 2018/05/26 07:25 #6067

  • Edyta
  • Edyta Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 2295
  • Otrzymane podziękowania: 20
  • Oklaski: 3
Luluś







Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Makabryczna interwencja w pseudohodowli 2018/06/12 22:21 #6077

  • Aleksandra
  • Aleksandra Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 10
  • Oklaski: 0
Pocztówka z życia Budynia
Nasz kochany Budyniek to kolejny podopieczny Fundacji z głośnej interwencji w Starym Czarnowie, która miała miejsce tuż przed Świętami Wielkiej Nocy. Chłopak miał wielkie szczęście, że wypatrzyła go Pani Joanna wraz z mężem i przyjechali po jamnisia prawie 600 km. Teraz Budyń mieszka we własnym domu z kochającymi Dużymi a na dodatek ma psią koleżankę Melke z którą tworzą zgraną parę jak donosi Pani Joanna. Bardzo dziękujemy za zdjęcia naszego kawalera oraz informacje o piesku. Ściskamy Was mocno i czekamy na więcej.















Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Makabryczna interwencja w pseudohodowli 2018/06/24 18:45 #6086

  • Edyta
  • Edyta Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 2295
  • Otrzymane podziękowania: 20
  • Oklaski: 3
Lulek to młodziutki piesek , który trafił do nas z interwencji w Starym Czarnowie. Wygląda na to, że psiak nie miał do tej pory kontaktu z człowiekiem, dlatego jamniczek ma problem z zaakceptowaniem człowieka koło siebie. Piesek nie daje się wziąć na ręce, głaskać, zachowuje zawsze bezpieczny dystans. Dla Lolka szukamy opiekuna, który poświeci mu czas, będzie spokojnie socjalizował i da mu czas. Mile widziany dom z innym, otwartym psiakiem.

Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Makabryczna interwencja w pseudohodowli 2018/06/28 22:51 #6089

  • Aleksandra
  • Aleksandra Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 10
  • Oklaski: 0
Cześć to ja - Frotka.
W FJN jestem od Świąt Wielkiej Nocy. Ciocie z Fundacji mnie przywiozły z interwencji w Starym Czarnowie. Straszne miejsce, nawet nie chcę o tym pamiętać.
Tutaj w Fundacji uczę się wszystkiego od podstaw. Mam nowych kolegów i nowe koleżanki. Jakiś czas temu ciocie mi powiedziały, że pojadę do domu tymczasowego i że będzie mi tam dobrze. Przyjechali po mnie jacyś Duzi, dobrze im z oczu patrzyło to z nimi pojechałam. Na początku tęskniłam ale potem przestałam. Moi Duzi są ok, dobrze karmią, spacerki urozmaicone, codzienna porcja głasków na odpowiednim poziomie, kumpli na dzielni już mam więc podoba mi się. Co prawda dalej się socjalizuję, ale powiem wam, że mam dwa duże problemy. Po pierwsze boję się facetów – pracujemy nad tym wszyscy w trójkę i robię takie malusie postępy. Po drugie nie lubię zostawać sama w domu – wydzieram się wtedy na cały blok obwieszczając Wszystkim jak mi jest źle i niedobrze, że zostałam sama w domu. No nie rozumiem dlaczego ta moja Duża nie może ze mną siedzieć w domu 24h. Nad tym też pracujemy i robię takie malusie postępy.
Dobra będę już kończyła bo jak na pierwszy raz to i tak się rozgadałam. Podsyłam kilka fotek z tymczasu i do kolejnego listu.
Frocia pieszczotliwie zwana Mapetem.











Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Makabryczna interwencja w pseudohodowli 2018/07/03 22:34 #6092

  • Miętus
  • Miętus Avatar
  • Offline
  • Premium Member
  • Posty: 99
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 0
Lisia nadal u nas. Miła, wesoła, młoda suczka. Zastanawiamy się, jak to możliwe... Będzie wspaniałym psim kompanem, towarzyszem spacerów i leniuchowania na kanapie. Prosimy, by dać jej szansę!

Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Czas generowania strony: 0.183 s.
Zasilane przez Forum Kunena

ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
89 1050 1070 1000 0023 6437 4286

SWIFT: INGBPLPW
Fundacja Jamniki Niczyje
ul Łagodna 85/4
43-300 Bielsko Biała

Logowanie